| Spis treści |
|---|
| MERCEDES-BENZ CONECTO LF (2010-nadal) |
| Lista Taborowa 2010 |
| Dane Techniczne |
| Wygląd Fabryczny (rysunki) |
| Wszystkie strony |
Autor zdjęcia na winiecie: Przemysław Bakaj
MERCEDES-BENZ CONECTO LF
Lata eksploatacji liniowej: 2010-nadal
Mercedes Conecto LF to tańsza wersja autobusu miejskiego Mercedesa Citaro (znanego z łódzkich ulic już od 10 lat), dedykowana przede wszystkim dla przewoźników z Europy Środkowej i Wschodniej. Autobus ten podstawowymi parametrami odpowiada współczesnym wymaganiom - posiada w pełni niską podłogę, silnik spełniający normę Euro V, automatyczną skrzynię biegów, estetyczną stylistykę nadwozia z dużymi, wysoko sięgającymi oknami, trzy pary dwuskrzydłowych drzwi i estetyczne wnętrze. Zasadniczą różnicą między Conecto LF, a droższym Citaro jest dużo prostsze wykończenie oraz uboższe wyposażenie. Deklarowana przez producenta żywotność autobusu wynosi 12-15 lat bez naprawy głównej.
Conecto LF to 12-metrowy, niskopodłogowy autobus o konstrukcji wykonanej ze spawanych profili zamkniętych ze stali nierdzewnej. Silnik umieszczono w zabudowie wieżowej, w lewym tylnym narożniku pojazdu. Jest to jednostka typu OM 906 LA, czyli stojący, rzędowy, 6-cylindrowy silnik wysokoprężny o mocy maksymalnej 210 kW (286 KM) i pojemności skokowej 6,37 litra. Norma czystości spalin Euro V jest osiągana dzięki zastosowaniu technologii BlueTec, czyli poprzez wtrysk płynu AdBlue w katalizatorze, pozwalający na dopalenie spalin. Napęd z silnika przenoszony jest za pomocą przekładni hydrokinetycznej do automatycznej skrzyni biegów ZF, a następnie do portalowej mostu napędowego ZF AV 132/87 z przekładnią główną umieszczoną w zabudowie lewego nadkola. Autobus posiada zawieszenie pneumatyczne sterowane elektronicznie z opcją przyklęku. Dostęp do wnętrza zapewniają 3 pary dwuskrzydłowych drzwi sterowanych elektropneumatycznie. Wysokość stopnia wejściowego wynosi 32 centymetry w pierwszych drzwiach i 34 cm w pozostałych. Kabina kierowcy została zmontowana z poręczy, ścianek z tworzywa sztucznego i szyb. Fotel kierowcy i pulpit posiadają możliwość regulacji położenia. Komfort pracy kierowcy poprawia klimatyzacja.
We wnętrzu, utrzymanym w szarej kolorystyce, urozmaicenia dodają granatowa tapicerka z czerwonymi logami MPK i żółtymi prostokątami na siedzeniach wraz z żółtymi poręczami. Siedzenia są całkiem wygodne i dosyć miękkie. Naprzeciw środkowych drzwi wydzielono platformę dla pasażerów podróżujących na stojąco oraz na wózki. W przestrzeni pasażerskiej znalazły się 22 fotele.
Źródło: www.lubus.vot.pl, autor: Jacek Pudło; adaptacja do łódzkich realiów: Przemysław Bakaj
Nowe Conecto tak bardzo przypomina Citaro, że większości kojarzy się ono tylko z tym modelem i jest uznawane za wóz z nieodpowiednim emblematem. Dużo w tym racji, gdyż Conecto LF, to nic innego jak Citaro ze zmienionym przodem i tyłem. Od solowych Citaro znanych już z lat dostaw 2000-2001 i 2007 Conecto LF odróżnia przede wszystkim wieżowa zabudowa silnika. Zmiany w tyłach są w zasadzie nieznacznie - inne, nowocześniejsze lampy. Przody są jakby bardziej obłe i ergonomiczne w kształtach, ale reflektory przednie wyglądają jakby auto było z jakiegoś powodu smutne. Tutaj zdania są podzielone, ale wielu osobom nowy dół przodu podoba się bardziej niż w Citaro. Ładniejsza jest także duża przednia szyba zachodząca bezpośrednio na wyświetlacz, w odróżnieniu do Citaro, które ma wystający świetlik (niczym Jelcz M11) i osobne oszklenie wyświetlacza. Ma to swoje dobre i złe strony. Ładniejszy design i mniejsze opory powietrza, ale też większy koszt naprawy w razie kolizji.
Obecnie, mimo swojego uderzającego podobieństwa do Citaro znanych dobrze z łódzkich ulic, Conecto LF jest zupełną nowością w Łodzi. Wozy te wyjeżdżały na razie tylko podczas przejazdów technicznych związanych ze szkoleniami załogi. Jak we wszystkich nowych pojazdach powalała w nich świeżość i blask, czystość i zapach nowości. Niestety wszystko co nowe szybko się starzeje i powszednieje. Jak większość dostaw wozy te wejdą do eksploatacji w szaro-deszczowej aurze jesiennej i szybko się zabrudzą. Swoje pięć groszy dołożą także pasażerowie, którzy momentalnie zaśmiecą wnętrza, zabrudzą fotele i podłogi.
Nasuwa się pytanie - czy warto temu narodowi prezentować cokolwiek nowego?
Ale tutaj zamawiający nowe wozy wyszli z pewnym rozwiązaniem - monitoring. Nowe wozy posiadają monitoring wnętrza pasażerskiego co ma podnieść bezpieczeństwo w pojeździe i wykrywalność wandalizmu. Dodatkowo autobusy na tylnej ścianie posiadają kamerę cofania, co ma pomóc kierowcom, a na ścianie przedniej kolejna kamera pilnująca przestrzeni przed autobusem. W razie kolizji wszystko będzie wiadomo, co i jak było. Kierowcy MPK, tak często poszkodowani nie ze swojej winy, niewinnie oskarżani, obarczani winą za kolizje będą mogli się w końcu skuteczniej bronić przed arogancją, zarozumialstwem i korupcją ze strony prawdziwych winowajców, nawet przy braku świadków ze strony pasażerów.
Miejmy nadzieję, że monitoring w tych wozach sprawdzi się bardziej i wytrzyma dłużej niż monitoring w autobusach Volvo, montowany niegdyś na Limanowskiego.
Do tego zupełna nowość w autobusach MPK - system zliczania pasażerów. Autobusy poruszając się po mieście i spełniając swoje podstawowe zadania przewozowe, będą także pomagały badać napełnienia na liniach autobusowych w mieście. Jest pomysł, aby Nowe Sady wypuszczały Conecta LF także na linie obsługiwane przez pierwszą zajezdnię, aby zbadać i tamte linie.
Co z tego wyjdzie - czas pokaże. Pozostaje tylko życzyć bezawaryjnej eksploatacji nowym autobusom.
Autor: Przemysław Bakaj
| « poprzednia | następna » |
|---|






