Buslodz - Łódzkie Autobusy © 2005-2010 - (3.0 BETA)

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona Główna > Kim jesteśmy

Kim jesteśmy

Email Drukuj PDF

Kim jesteśmy

Jesteśmy grupą entuzjastów, zapaleńców, miłośników autobusów, w szczególności tych marki Ikarus, zrzeszonych w serwisie Buslodz.pl poświęconym łódzkim autobusom. Prywatnie studenci, uczniowie liceum, mężowie i ojcowie, pracownicy MPK i branży motoryzacyjnej, częściowo zrzeszeni w Klubie Miłośników Starych Tramwajów w Łodzi. Bynajmniej nie jesteśmy bogaczami i wszystko co robimy w Buslodz Volan czynimy za swoje ciężko i uczciwie zarobione pieniądze, korzystając przy tym z pomocy ludzi, których wymieniliśmy w dziale Podziękowania.

Dlaczego Buslodz Volan

Geneza naszej nazwy jest bardzo prosta. Wynika bezpośrednio z naszego zamiłowania do wszystkiego co związane z Ikarusami i krajem ich pochodzenia. Słowo Volan znajduje się w nazwie większości przewoźników na Węgrzech - Alba Volan, Bakony Volan, Bacs Volan, Gemenc Volan, Hajdu Volan, Pannon Volan, itd. - dlatego znalazło się też w naszej nazwie, aby nawiązywać do tradycji węgierskiej. A Buslodz - wiadomo - od nazwy serwisu Buslodz.pl

Nie jesteśmy chałturnikami

Mimo tego, że zarzuca się nam tandetę i kiepskie wykonanie prac przy naszych autobusach, bo m.in. malujemy pędzelkiem i wałkiem, nie jesteśmy chałturnikami. Zależy nam na jak największej jakości i wyglądzie wszystkiego co czynimy przy naszych wozach, ale niestety ograniczają nas możliwości finansowe, techniczne i czasowe. Nie na wszystkim się jeszcze znamy, nie na wszystko nas stać, dopiero co rozpoczęliśmy naszą działalność.

Pierwszego z naszych Ikarusów - BV02 - po odkupieniu od MZK Pabianice remontowaliśmy za pomocą ręcznej wiertarki, ręcznej nitownicy i skrawków blachy ocynkowanej zakupionych jako odpadki, a przemalowanie odbyło się przy użyciu pędzli i wałków oraz zwykłej farby olejnej, gdyż po zakupie autobusu nie stać nas było na nic więcej, a zależało nam na jak najszybszej zmianie wyglądu autobusu. W momencie zakupu wóz straszył dziurami w poszyciu zewnętrznym, odstającymi listwami bocznymi, które miejscami nie miały się czego trzymać oraz ogólnym fatalnym stanem wizualnym - masa ognisk korozji, spłowiany lakier, poobijane i poobcierane burty. Chcieliśmy jak najszybciej zmienić owy wygląd, aby wóz nie straszył i spokojnie mógł przejść przegląd techniczny, którego termin upłynął i przeprowadzenie badania było konieczne, abyśmy mogli jeździć swoim autobusem po mieście, a przede wszystkim przerejestrować go na siebie. Teraz autobus przechodzi profesjonalny remont kratownicy i poszycia zewnętrznego lewej burty. Idzie to wolno i nie wiadomo kiedy się skończy, bo praca spawacza i materiały są sporym wydatkiem, niemniej gdy zrobimy już w ten sposób cały pojazd, planujemy profesjonalnie go polakierować. Wtedy będzie to miało sens, gdyż po naszym dotychczasowym załataniu go przy użyciu łat z blachy i nitów nie było najmniejszego sensu wydawać kosmicznej sumy na lakierowanie go. Mimo, że pierwsze prace przy BV02 nie były zbyt zaawansowane, były pionierskim osiągnięciem, bo nigdy wcześniej nie robiliśmy takich rzeczy, a dodatkowo jako wielki wyczyn uznajemy fakt, że prawie wszystkie otwory pod nity, a było ich bardzo dużo, wywierciliśmy ręczną wiertarką. Dopiero poziome listwy zewnętrzne zlokalizowane tuż nad kołami miały część otworów wierconych wiertarką akumulatorową.

Drugi z naszych Ikarusów - BV04 - również ratowany był w ten sam sposób co pierwszy, bo remont kratownicy i poszycia zewnętrznego jeszcze przed nim. Co prawda wóz ten był w zdecydowanie lepszym stanie techniczno-wizualnym w momencie pozyskania niż BV02, ale trzeba go było podmalować i miejscami załatać poszycie zewnętrzne. Eksploatację autobusu zaczęliśmy natomiast dopiero po przeprowadzeniu profesjonalnych prac spawalniczych w rejonie przegubu, wymieniając totalnie skorodowaną belkę dolna, na której swe oparcie mają drążki sterownicze. Z zewnątrz tego nie widać, bo to element ukryty, ale owe prace były dość poważne jak na nasze warunki techniczno-finansowe i zapoczątkowały erę spawania w Buslodz Volan. Podczas prac przy BV04 również rozpoczęliśmy erę prądu, gdyż stopniowo nasz warsztat wzbogaca się o kolejne narzędzia, z których korzystamy podczas prac. To czego nie mieliśmy robiąc BV02, a pojawiło się przy BV04 to np. komplet przedłużaczy, wiertarka elektryczna oraz szlifierka. Robiąc swój drugi wóz nie musieliśmy już wiercić ręcznie otworów pod nity, ani męczyć się ręcznym szlifowaniem szpachli i nierówności.

Nie jesteśmy konkurencją w branży transportowej

Nigdy nie mieliśmy zamiaru używać swoich autobusów do przewozów pasażerskich na liniach komercyjnych. Pozyskujemy autobusy wyłącznie w celach kolekcjonerskich, z pasji i zamiłowania do nich. Pomijając fakt, że zbyt wiele z tak przestarzałym taborem się nie zwojuje, to przede wszystkim szkoda by nam było eksploatować do codziennego przewozu ludzi naszych eksponatów, które z każdą kasacją Ikarusa gdzieś w Polsce stają się coraz bardziej unikatowe.

Przyszłość naszej floty

Jeżeli nasz budżet zniesie regularne bombardowanie ze strony wydziału podatkowego UMŁ oraz ubezpieczyciela i damy radę cokolwiek odłożyć na prowadzenie prac renowacyjnych, to planujemy odrestaurować swoje Ikarusy, a następnie zarejestrować jako pojazdy zabytkowe. Potem już tylko przejazdy okolicznościowe, zloty i radocha nasza, i przyszłych pokoleń, które będą mogły na żywo poznać smak dawnej potęgi węgierskiego króla polskich miast - Ikarusa.

Poprawiony: poniedziałek, 14 czerwca 2010 14:56  
Strona Główna > Kim jesteśmy

BUSLODZ - Łódzkie Autobusy

Niekomercyjny i apolityczny serwis o autobusach tworzony z pasją przez miłośników autobusów

PRAWA AUTORSKE

Materiały zamieszczone na stronie pozostają własnością ich twórców, a wszelkie wykorzystywanie zdjęć lub tekstów bez zgody autorów jest zabronione. (Dz.U. z 1994 r. Nr 24, poz. 83)

STRONA ISTNIEJE

Strona istnieje od: 29.10.2005r. Obecna wersja 3.0 jest trzecią wersją rozwojową serwisu i zaistniała w sieci 07.02.2010r.